niedziela, 2 marca 2014
Rozdział 7
Odrwałam się od blondyna i spuściłam głowę czując kogoś za nami. Niall zrozumiał o co mi chodzi i też się odsunął aby zobaczyć stojącą za nami dziunie Justina. Jęknęłam zirytowana i popatrzyłam na nią wyglądała jak totalna dziwka! Miała na sobie mini która zakrywała jej jedynie tyłek i odsłaniała reszte, stanik i szpilki. Jak oni mogą się z nią pokazywać?! Przez cały dzień ją ignorowałam i dalej będę iż rodzice zawsze mi powtarzają aby nie gadać z prostytutkami i nieznajomymi. Blondyn przysunął mnie do siebie kiedy tleniona blondynka zaczęła do nas mówić a ja utkwiłam swój wzrok daleko stąd w tęczówkach Justina. Siedział przy stole i pił whisky. Co chwilę spoglądał w naszą stronę. Zamrugałam oczami parokrotnie po czym spojrzałam na dziewczyne.
-Wiesz co powiedz mi kim dokładnie jesteś?
-Jestem Paris.
-I jesteś uliczną prostytutką?- Wymksnęło mi się z ust zanim to przemyślałam, i szybko dłoń przyłożyłam do ust.- Ja...ja- Zająkałam się z przeproszeniami a ona tylko spojrzała na mnie złowrogo i odeszła kołysząc biodrami jak prawdziwa dziwka! Wróciłam z Niallem do stołu i napiłam się jego whisky aby po prostu zrobić na złość Justinowi który już był zły o to jak nazwałam jego Paris która właśnie wychodziła. Spojrzałam w stronę Justina który ze złośliwym uśmieszkiem beszczelnie wpatrywał się we mnie. Wystawiłam mu język i się obróciłam w stronę znajomych. Po kolacji wróciliśmy do hotelu bo jakimś telefonie który dostał Zayn. Wszyscy się spakowaliśmy, wzięliśmy perysznic i przebraliśmy (KLIK).
-To co jest przegraną?- Justin zapytał kiedy pakowałam reszte swoich rzeczy do walizki.
-Niewiem o co ci chodzi- Mruknęłam zapinając i wkładając kosmetyczkę do walizki po czym zapinając ją. I powiedzieć że zmieścili mnie do jednej walizki?
-O tą grę między nami-Chłopak podszedł niebezpiecznie blisko a ja zetknęłam się ze ścianą i głośno przękłnęłam ślinę- Próbujesz wzbudzić we mnie zazdrość bo wiesz że ty jesteś o mnie zazdrosna.
-Nic, nie próbuje- Próbowałam powiedzieć to twardo ale jak zwykłe mi się nie udało. Chłopak uśmiechnął się bezszczelnie po czym położył swoją dłoń na moim policzku i utkwił wzrok to na moich ustach to na oczach a ja przyglądałam mu się. Usta blondyna niebezpiecznie zbliżały się do moich a kiedy miał nastąpić pocałunek ktoś zapukał do drzwi.
-Zaraz wyruszamy jesteście gotowi?- Ktoś krzyknął przez drzwi a Justin odchrząknął i odsunął się ode mnie dając mi wolną przesteń żebym mogła zabrać walizkę i wyjść. Spojrzałam wokół wszystkich i zauważyłam że nie ma Nialla kiedy wypisywaliśmy się z hotelu.
-Ale Niall gdzie jest Niall?- Zapytałam rozglądając się wszędzie.
-On wyjechał. Dojedzie później.- Przytaknęłam głową na potwierdzenie i wsiadam do auta wraz z Justinem. Wiem że jedziemy na lotnisko lecz nie wiem gdzie dokładnie. Jeszcze raz dosłownie się przyglądam póki nie znikamy na lotnisku. Po dwóch godzinach wchodzimy na pokład samolotu, i zajmuje miejsce między Justinem a grubym mężczyzną który cały czas gadał o jedzeniu i był strasznie spocony. Odwróciłam głowę w strone Justina i aby nie być wredna, bezgłośnie wymówiłam 'POMOCY!'. Chłopak się zaśmiał a ja przysunęłam się bliżej blondyna aby być jak najdalej od mężczyzny. Justin podał mi jedną ze słuchawek którą włożyłam w ucho i oparłam się o fotel odpływając. Budzę się po tym jak samolot ląduje i wysiadamy po czym kierujemy się na lotnisko gdzie odbieramy swoje bagaże i jedziemy do wielkiego domu w lesie. Dom był wielki i przepiękny. Weszliśmy do domu a ja weszłam na poddasze gdzie teraz był mój pokój, nie był wielki ale mi starczył. Włożyłam swoje rzeczy do komody a pamiętnik włożyłam za łóżko. Było już późno więc nawet nie zeszłam na dół tylko się przykryłam kocem zasnęłam.
*
Przperaszam was ale ten tydzień i jeszcze ferie były strasznie zawalone i nie miałam aż tyle czasu ale także postaram się dodać teraz częściej lecz jest druga sprawa. Mam ponad 2100 wyświetleń, 4 obserwatorów i zaledwie 10 komentarzy! Nie jest to aż tak zadawalające i mam dla was wyzwanie jeżeli będzie pod tym postem 10 KOMENTARZY DODAM ROZDZIAŁ! Do zobaczenia misie :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Uliczna dziwka xd haha chce już następny
OdpowiedzUsuńFaajne :) Lecz mozna sie dolapac troszke bledow ortograficznych ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i zycze powodzenia w dalszym pisaniu.. I OBY CIE WENA NIE OPUSZCZALA AZ DO SMIERCI! AMEN..¥ :D