niedziela, 2 lutego 2014

Rozdział 5


Obudziłam się w moim łóżku  wraz z Justinem. Próbwaliśmy oboje być jak najdalej ale skończyło się na tym że leżałam wtulona w jego tors a on mnie trzymał w talii. Ale do niczego nie doszło. Tak kompletnie niczego. Wyszłam z objęć blondyna i poszłam do łazienki biorąc koszulę ze wzorkami  w kwiaty i spodenki oraz bieliznę. (KLIK) Wzięłam prysznic i umyłam zęby. Wyszłam i ubrałam się w ciuchy i nałożyłam maskarę na rzęsy a włosy związałam w koka. Wyszłam i zobaczyłam że chłopak jeszcze śpi. Łóżko było wielkie dla nas. Ale dalej nie rozumiem dlaczego nie mogłam dzielić pokoju z Nikki. Wyszłam na balkon i usiadłam na krześle. Kochałam taką pogodę. Była świetna, po chwilii zauważyłam jak drzwi do pokoju się otwierają a na balkon wszedł Justin w bokserkach.
-Długo nie śpisz?- Zapytał odpalając papierosa.
-Nie, niedawno wstałam. Mam dzisiaj iść z Nikki na zakupy.- Powiedziałam spoglądając na niego. Z rana wyglądał jak młody bóg, z resztą kiedy on tak nie wyglądał.- To miejsce jest świetne. Dzięki
-Dziękujesz za co?
-Za wszystko, za to że teraz tutaj.- Powiedziałam lekko się uśmiechając. Chłopak mruknął nie ma za co i poszedł się ubrać. Wstałam i wróciłam do pokoju.
-Justin gdzie mieszka Nikki?- Krzyknęłam pukając w drzwi.
-158, Dwa pokoje za nami!- Odkrzyknął a ja wyszłam szukając pokoju 158. Jest! Zapukałam, i czekałam aż ktoś mi otworzy i się doczekałam. Liam otworzył w ręczniku.
-Cass?
-Ym cześć jest Nikki?
-Bierze prysznic. Ale wejdź. Możesz na nią poczekać- Uśmiechnęłam się i weszłam oraz usiadłam na fotelu w ich pokoju. Pokój Nikki i Liama był prawie taki sam. Ich łóźko było mniejsze i wszystko było inaczej rozmieszczone. Liam wziął czyste boskerki i ciuchy i wrócił do łazienki. Po chwilii Nikki wyszła jak nowo narodzona. Miałą na sobie jasne jeanoswe szorty, vansy we wzór filoetowych kwiatów i białą krótką koszulkę też z nadrukiem fioletowych kwiatów. Jej średnie czarne włosy były związane w koka. Przywitałam się z nią i wyszłyśmy z pokoju a także z hotelu z kartą kredytową którą dali nam chłopcy.
-Jak tam po wieczorze?- Nikki przerwała naszą ciszę w aucie. Oh poranek był piękny bo przy Justinie nie? Ale może go sobie przypomne.

KILKA GODZIN WCZEŚNIEJ

Po chwilii podszedł do mnie Niall jak sądziłam był najmłodszy. Był trochę wyższy ode mnie i miał blond włosy i lzurowe oczy. 
-I jak tam?- Zapytał się mnie. 
-Oh dobrze, najedzona jestem.- Chłopak kiwnął głową i dalej szliśmy razem rozmawiając. Okazało się że jest w moim wieku oraz że skończył szkołę tydzień temu. Nie poszedł na studia ponieważ zabrakło by mu młodości. Był bardzo zabawny i prawie co chwilę śmiałam się z niego. Doszliśmy wszyscy na plażę i zdjęłam moje wysokie koturny. Chłopacy zaczęli się bawić w ganianego i zrzucili ubrania i wbiegli do wody. Podeszłam do Nikki która stała i obserwowała widoki. Zaśmiałam się obok niej. 
-Który ma najładniejszą klatę?- Szatynka szepnęła do ucha i zachichotała. Wszyscy mieli ładne lecz najbardziej spodobała mi się Justina. Jego sześciopak i tatuaże dodawały męskości. A także jego opalenizna. Każdy z nich co chwilę spoglądał na nas z czego chichoałyśmy. Oh takie piękne widoki. Chłopacy wyszli i ubrali się. Pomału zaczęlismy iść kiedy Niall wziął mnie na barana i zaczęliśmy biegać i wariować jak szaleni. Śmiałam się co chwile jak reszta z nas. Po tym jak upadliśmy otrzepałam się z piasku i ubrałam koturny iż wychodziliśmy z plaży. Nikki wzięła mnie pod ramię i wszyscy weszliśmy do klubu. Oh tak Dubaj ma świetne kluby, ale ja rzadko odwiedzam kluby. Muzyka dudniła na całą pare a spoceni ludzie ocierali się o siebie tańcząc tak jak ja bym nigdy nie zatańczyła. Kaźdy wybrał jakiegoś drinka. Ja dostałam kolorowego którego się odrazu napiłam, był pyszny oraz poczułam niesmowite ciepło. Razem z Nikki poszłyśmy na parkiet i zaczęłyśmy wić sie jak ci ludzie. Szczerze nie umiała tego robić ale traktowałam to jako zabawę. Po chwilii Nikki mi zniknęła a ja zauważyłam Nialla przed sobą.
-Zatańczymy?- Nie wiedząc co odpowiedzieć kiwnęłam głową na tak a następnie poczułam jak sylwetka blondynka jest bardzo blisko mojej a moja pupa styka się z jego kroczem. Chłopak położył swoje dłonie na moich udach i zaczął nimi kołysać. Czułam się dziwnie i niezręcznie. Oczywiście chodziłam na imprezy i tańczyłam z chłopakami ale nigdy nie aż tak blisko. Eh źle tłumacze. Cokolwiek. Alkochol w moich żyłach zaczął działać i po chwilii zaczęłam pewniej kręcić tyłkiem. Oraz swoim ciałem. Nigdy tak nie robiłam ale po chwilii Niall odwrócił mnie ku sobie i tańczyliśmy twarzą w twarz mając na ustach łobuzerskie uśmieszki. 

Justin

Stałem z Harrym i Zaynem przy barze i piliśmy drinki.
-Ta Cassie to zajebista dupa ale ubiera sie jak 30 latka. Justin czemu się za nią nie bierzesz?- Westchnąłem upijając drinka.
-Jest za delikatna, wyczułem to pierwszego dnia jak Nathaniel z nią kręcił. Oczywiście że gdyby nie to że tylko nam ma pomóc bym ją tutaj bzyknął ale cóż. 
-Za delikatna? Wow, koleś chyba za gorąca zobacz na nią i Nialla- Spojrzałem w kierunki blondynów i się zdenerwowałem i podeszłem do nich. Blondynka obróciła głowę.
-Co robicie?- Zapytałem zaciskając pięści
-O Jusstinn, Niall mnie właśnie uczył tańca bo.- Nie dałęm jej dokończyć bo przystawiłem Nialla do ściany i dałem  mu z pięści. Chłopacy rzucili się aby mnie od niego odciągnąć. 
-Zostaw Cass w spokoju!- Krzyknąłem jeszcze raz kopiąc go i wychodząc z klubu zostawiając ekipe zdezorientowaną. Niewiem co we mnie wstąpiło i raczej nie chcę wiedzieć. Odpaliłem papierosa zaciągając się mocno i idąc tam gdzie mnie nogi poniosą. 

Cassie

Po tym jak Niall się pozbierał ja nadal stałam zdezorientowana. Justinowi przeszkadzało że tańczyłam z Niallem? Po chwilii spojrzałam na Zayna który stał obok mnie i przyglądał mi się uważnie. 
-On chyba cię lubi- Mruknął do mnie a ja odwróciłam głowę komlpletnie zdezorientowana.
-Kto?
-Justin. Nie widziałem aby ani razu robił aferę o kogoś. Ale nie martw się rano z nim będzie w porządku- Mulat się uśmiechnął i zaprowadził do grupki która stała na zewnątrz. Każdy w rece miał alkochol po czym ja też dostałam szklanke z napojem z procentami. Wypiłam i czułam że wypiłam chyba za dużo. Justin mnie lubi? Po tym wszystkim wsszyscy wróciliśmy do hotelu z nadzieją że Justin już będzie leżał w łóżku i spał. Niall złapał mnie za rękę i tak wracaliśmy do hotelu. Zdziwiona byłam jego zachowaniem. Rozumiem można wypić ale raczej za rękę nie powinno się tak trzymać. Przestałam myśleć. Nie wiedziałam co robię. Wyłączyłam myślenie i pozwoliłam się cieszyć życiem oraz alkocholem buzującym w moich żyłach. Tyle co z tego pamiętałam lecz wiedziałąm że nic złego nie zrobiłam ani nie oszpeciłam mojego ciała.

-Oh a czemu? Zrobiłam coś okropnego?- Zapytałam patrząc na przyjaciółkę która się zaśmiała.
-Nie nie zrobiłaś nic złego, nic nie zrobiłaś po za przytulaniem się do Horana i może pocałowaniem- Odpwróciłam się do przyjaciółki z otwartą buzią.
-Żartowałam! Albo i nie?
-Proszę tylko mnie nie męcz i powiedz prawdę.
-Okej dobra nic nie zaszło, prócz tego romantycznego pocałunku- Spojrzałam na nią jeszcze raz dokładnie pryglądając się jej mimice i postanowiłam zapomnieć. Wysiadłyśmy pod wielkim centrum handlowym gdzie zaparkowałyśmy auto i pierwsze gdzie zagościłyśmy to była jakaś kawiarnia, którą okazał się starbucks. Nikki zajęła miejsce a ja poszłam kupić dwie kawy mrożone i dwie szarlotki. Usiadłyśmy przy stoliku przy oknie i zajadałyśmy się pysznym ciastem. Po paru godzinach w miare wyszłyśmy z pełnymi reklamówkami. Przy okazji kupiłam sobie parę nowych sukienek i obcasów, znaczy Nikki wybierała a ja tylko kupywałam. Sądzę że nie odwalę nic dzisiejszego wieczora...

3 komentarze: